Borzykowo – Gdzie kończyły się Prusy, a zaczynała Rosja
W gminie Kołaczkowo, na trasie między Wrześnią a Pyzdrami, znajduje się miejsce o niezwykłym ładunku historycznym. To Borzykowo – wieś, którą przez ponad wiek przecinała jedna z najważniejszych i najbardziej strzeżonych granic w Europie: granica między zaborem pruskim a rosyjskim.
101 lat podziału
Od Kongresu Wiedeńskiego w 1815 roku aż do odzyskania niepodległości w 1918 roku, Borzykowo było ostatnią miejscowością w Królestwie Prus (później Cesarstwie Niemieckim). Tuż za miedzą, w pobliskich Pyzdrach, zaczynało się już Imperium Rosyjskie (Królestwo Kongresowe).
Przez lata ta „niewidzialna ściana” dzieliła nie tylko państwa, ale i rodziny, gospodarkę oraz kulturę. Mieszkańcy zachodniej strony (pruskiej), dzięki nowoczesnemu rolnictwu i reformom uwłaszczeniowym, żyli zazwyczaj dostatniej. Sąsiedzi ze wschodu (rosyjskiego) borykali się z większym ubóstwem i zacofaniem technologicznym. Te różnice zrodziły nawet lokalne przezwiska – bogatszych Wielkopolan z zaboru pruskiego nazywano czasem „bażantami”, a mieszkańców Kongresówki „bosymi Antkami”.
Raj dla przemytników
Oficjalnie przez przejście w Borzykowie przejeżdżały towary handlowe i podróżni z paszportami. Nieoficjalnie – kwitł tu gigantyczny przemyt.
-
Na zachód (do Prus) szmuglowano gęsi, bydło, świnie oraz tanie produkty rolne.
-
Na wschód (do Rosji) wędrowały towary luksusowe, sacharyna, alkohol, a także broń i „bibuła” niepodległościowa.
Lokalne legendy mówią o przemyślnych sposobach omijania strażników, takich jak „podkuwanie gęsi” (przepędzanie ich przez smołę i piasek, by chronić łapy w długim marszu) czy ukrywanie towarów w podwójnych dnach wozów.
Symboliczne zjednoczenie i rekonstrukcja
Dziś po dawnych zasiekach nie ma śladu, ale pamięć o tamtych czasach jest żywa. W 2004 roku w Borzykowie otwarto zrekonstruowane przejście graniczne. Na turystów czekają tu:
-
Stylowe budki strażnicze – pomalowane w barwy narodowe dawnych imperiów (charakterystyczne czarno-białe pasy pruskie).
-
Szlabany graniczne – które dziś są już tylko symbolem i są zawsze otwarte.
-
Oryginalny kamień graniczny – niemy świadek historii, który przetrwał zawieruchy wojenne.
Dlaczego warto się tu zatrzymać?
Miejsce to jest doskonałą lekcją historii w plenerze. Uświadamia, jak głęboki był podział zaborczy, który przez 123 lata kształtował mentalność i krajobraz Wielkopolski. Zrekonstruowane przejście to także popularny punkt przystankowy dla rowerzystów i turystów zmierzających w stronę Pyzdr i nad Wartę.
Sorry, no records were found. Please adjust your search criteria and try again.
Sorry, unable to load the Maps API.




